Pierwszy, drugi, trzeci kroczek...

2011-09-25

Ksawerek to już poważny chłopczyk - dodam, że jest to już chłopczyk chodzący :). Tak, tak... nasze ukochane słoneczko zaczęło już samo chodzić :D. Wymagało to od nas szybkiego dostosowania się do nowej sytuacji i pozabezpieczania jego pokoju tak żeby mógł się tam bezpiecznie bawić, ale na razie nie ma żadnych kontuzji i mały jest zadowolony z większego "wybiegu" ;).  Tylko ja się trochę stresuje żeby sobie krzywdy nie zrobił, tym bardziej, że jak teraz go zostawiam w jego pokoju to co chwile słyszę jak coś puka i stuka, ale dopóki mały nie płacze jest w porządku.  Z niego jest taki cwaniak, ze w ogóle nie da sobie pomoc tzn. potrzymać za raczki czy jakoś tak lekko pod paszki podeprzeć, on po prostu się puszcza mebli i zaczyna iść, a jak chce go podtrzymać to siada na podłodze i ani się nie myśli ruszać.  Na razie rozpędza się po pokoju i jak nie zdąży "dobiec" do ściany albo czegoś o co może sie oprzeć to pada na pupę, ale dobrze już sobie radzi, popracuje jeszcze nad równowagą i może upadków będzie mniej. Poza tym buzia mu się nie zamyka tylko gada i gada po swojemu; jak chce się bawić to woła tata-tata, a jak chce jeść albo ma brudną pieluszkę to wtedy mama-mama . Ogólnie mówi już sporo swoich słówek, np. lampa to bute - nie wiemy skąd mu się to wzięło :)), ale oczywiście poprawiamy go żeby dobrze mówił. Mały uwielbia włączać i wyłączać światło, domaga się żeby go podnieść do pstryczka i z wielką radością patrzy co się dzieje jak go naciśnie. Pstryczki to nowa ulubiona zabawka.

To takie nasze kochane słoneczko, bo jest bardzo pogodny i kontaktowy. Nie boi się ludzi ani innych dzieci, a podczas spaceru wszystko go interesuje, więc wychyla się z wózka jak tylko może. Trzeba na wszystko uważać, bo energia go rozpiera i próbuje wszystko dotknąć, ugryźć albo chociaż obejrzeć z bliska. Apetyt cały czas mu dopisuje, więc nie ma problemu z jedzeniem. Śpi też grzecznie i ogólnie jest rozpieszczany przez wszystkich. Z alergią też na razie jest dobrze.

comments powered by Disqus