!!! PIERWSZE URODZINKI !!!

2011-10-20

Stało się, moje ukochane Słoneczko dziś kończy pierwszy roczek życia - 20.10.10 godzina 20 to magiczny i przełomowy moment naszego życia, po którym nic już nie jest takie samo :).

Rok temu o tej porze leżałam sobie na porodówce i razem z mężem z napięciem czekaliśmy aż Nasz malutki synek pojawi się na świecie. Teraz Nasze maleństwo to już duży chłopczyk - z nieporadnego bobaska wyrósł mały mężczyzna, który już chodzi i pewnie lada moment powie nam "Kocham" :). Aż trudno uwierzyć, że minął już rok odkąd Nasz największy Skarb, Słoneczko Nasz ukochane, Misiu-Ptysiu wkroczył w nasz świat :). Nie wyobrażam sobie, że Ksawerka mogłoby nie być. Razem z nim moje życie się zmieniło, stało się bardziej nieprzewidywalne, zmieniły się priorytety. Macierzyństwo okazało się lepsze niż sie spodziewałam - byłam przygotowana na wiecznie nieprzespane noce, długie płacze, trudne usypianie i bezradność wobec maluszka, a okazało się, że malutki kosmita, który przez tyle miesięcy siedział w moim brzuszku jest całkiem miłym i wesołym ssaczkiem, i da się go zwykle zrozumieć. Macierzyństwo to w praktyce pewien schemat, który realizuje się aby dzidzia była zdrowa i zadowolona, a rodzice spokojni i wiedzący co robić. Jako młody rodzic trzeba się uzbroić w duże pokłady cierpliwości zarówno wobec dziecka, które jest odrębną istotą i nie zawsze chce spełniać oczekiwania rodziców, jak i wobec "dobrych" doradców, którym się wydaje, że wiedzą lepiej co jest najlepsze dla maluszka. "Dobrych" doradców nie było na szczęście aż tak wielu choć nawet ta nie wielka liczba wielokrotnie wystawiała moją cierpliwość na ciężką próbę ;). Junior za to nie sprawiał większych problemów, bo to bardzo miłe, pogodne i towarzyskie dziecko, ale przy tym też bardzo, bardzo żywe, ciekawskie, niecierpliwe i czasem uparte. Ogólnie można powiedzieć, że nasz maluszek to prawdziwe słoneczko, które jednak potrafi błyskawicznie zmienić się w gradowa chmurkę :)). Ku naszej radości mały charakternik zwykle okazuje jednak pogodne usposobienie, więc życie z nim to czysta przyjemność :). Z matczyną dumą wspomnę też, że to mały mądrala, który dużo naśladuje i szybko uczy się nowych rzeczy ;). Czasami trudno nadążyć za jego rozwojem, ale staramy się szybko dostosowywać do zmieniających sie potrzeb.

Nie było łatwo doczekać się takiego skarbu jakim jest Ksawerek, ale mimo różnych komplikacji dziecko jest właśnie tym o co w życiu warto walczyć. Moim zdaniem nie ma nic ważniejszego ani cenniejszego niż szczęśliwa rodzina czyli kochający (się) rodzice i ukochane dziecko. Nie jest tak, że w momencie pojawienia się dziecka od razu rodzice wiedza dokładnie co i jak robić, ale z czasem wszystko staje się mniej skomplikowane. Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna losowi za kochającego męża, który zawsze jest przy mnie (przy nas) oraz za ślicznego i zdrowego synka, który jest Słoneczkiem Naszego życia. W zamian mogę sie tylko bardzo starać żeby być jak najlepsza mamą i żoną, co niniejszym czynię każdego dnie, oraz żeby moi chłopcy byli ze mną szczęśliwi tak jak ja jestem szczęśliwa z nimi :).

 

 

 

 

 

 

 



Komentarze:

Sto lat, sto lat :)

Dodał(a): :-), 2011-11-06 21:07:56

Sto lat :*)

Dodał(a): :-), 2011-10-20 19:54:50

comments powered by Disqus