Drugi Roczek - START

2011-11-12

Roczek, Roczek i po Roczku... Zostały Nam miłe wspomnienia, zdjęcia i prezenty :). Musieliśmy szybko "wrócić na ziemię" i zrobić kolejne przemeblowanie w pokoju Ksawcia , bo Nasz mały spryciarz nauczył się wchodzić na kanapę i fotele, więc trzeba było szybko usunąć takie wygody z zasięgu jego rączek i nóżek. Problem nie polegał na tym, że mały wspina się na meble, ale na tym, że nie umie jeszcze z nich w kontrolowany sposób schodzić. W obawie przed bolesnym upadkiem wyprowadziliśmy "niebezpieczną" kanapę i fotel z pokoju malucha. Teraz Ksawek ma dużo wolnej przestrzeni do grasowania ;). Właśnie nadszedł moment kiedy żadna zabawka, szafka, szuflada ani kot'a nie jest bezpieczna :)). Przy takim cwaniaczku szybko trzeba eliminować zagrożenie, a najlepiej myśleć z wyprzedzeniem co jeszcze mały może wykombinować. Taki ruchliwy i ciekawski koleżka skłania do przemyśleń = do wymyślania nowych zabezpieczeń (jak na razie Ksawciu rozpracował zabezpieczenia szuflad i teraz z radością podgryza żelowe zamknięcia, które błyskawicznie odczepia od szuflad - ale my byliśmy na to przygotowani, więc szybko zamieniliśmy żelowe zamknięcia na zwykłe rzepy w większej ilości i jak na razie Ksawciu wciąż nad nimi pracuje :)). Pianki zabezpieczające ostre kanty też musiały zniknąć, że o poodsuwaniu wszystkiego z zasięgu szybkich rączek ssaka nie wspomnę ;). Kiedy w pokoju Ksawerego jest za cicho to trzeba się niepokoić i szybko tam zajrzeć, bo to może oznaczać, że mały właśnie coś kombinuje i za chwilę będzie trzeba szacować zniszczenia... Teraz mamy w domu małego sprintera, który niestety nie chce chodzić w butach tylko biega w skarpetkach antypoślizgowych, które w końcu przestał zdejmować. Trafił się nam dość uparty i niezależny chłopczyk, który bardzo nie lubi wszelkich ograniczeń i bardzo ceni sobie swoją wolność. Podczas szczepienie nawet nie zauważył kiedy dostał zastrzyk, bo był zbyt zajęty złoszczeniem się, że trzymam go na kolanach kiedy on chce biegać i oglądać gabinet...

Nasze Kochanie świetnie rozwija się fizycznie, ale również psychicznie robie duże postępy. Ksawerek jest bardzo bystry i próbuje nas w różnych rzeczach naśladować. Aktualnie zauważa m.in. związek między wkładaniem i wyjmowaniem rzeczy, co wiąże się z odkryciem przez niego różnicy wielkości i kształtu przedmiotów, które nie zawsze mieszczą się jeden w drugim. I tu właśnie zastosowanie zaczynają mieć tzw. sortery. Z zabawnych umiejętności naśladowczych mały nauczył sie udawać kaszel i kichanie, o ile kichanie w jego wykonaniu wygląda mało wiarygodnie kiedy jest udawane to kaszel brzmi już całkiem poważnie :). Różne książeczki i czynność zwana przez Nas czytu-czytu są też bardzo lubiane.

Staram się też wyznaczać już małemu granice co wolno a co nie czyli pojawia się słowo "Nie wolno!" albo po prostu "Nie!". Ksawery już rozumie, że pewnych rzeczy nie wolno robić, ale oczywiście zwykle nie słucha moich zakazów, więc muszę go pilnować i w razie potrzeby odciągać od zakazanych czynności. Często mam wrażenie, że Ksawerek sprawdza czy to co było zabronione wczoraj lub godzinę temu jest też zakazane teraz. Mały testuje moją konsekwencję w egzekwowaniu zakazów, która przyznaje nie zawsze jest taka żelazna ;). Wyraźnie widać, że Nasze kochanie dużo już rozumie i choć jeszcze nie umie się sprawnie komunikować bardzo próbuje być rozumiany. Czasami mam wrażanie, że tylko moje "Nie!" brzmi dla Juniora na tyle poważnie, że stara się go przestrzegać. Oczywiście często jest tak, że ja mówię "Nie wolno!", a Ksawerek patrzy na mnie pytająco jednocześnie wyciągając rączki do czegoś zabronionego. W każdym razie trening posłuszeństwa jest w toku i czasami ja trenuję Ksawerka, a czasami on trenuje mnie. Przyjmijmy, że oboje staramy się wzajemnie rozumieć i szanować swoje potrzeby ;).

 

Roczek to dobry moment na podsumowania, więc podsumujmy osiągnięcia:

- 6 ząbków

- około 11 kg

- bieganie i wspinanie się

- robienie papa, przybijanie piątki i klaskanie

- kilka własnych, ale stałych słów

oraz

- mnóstwo energii, uśmiech, miłości i szczęścia :D.

(i pewnie jeszcze więcej rzeczy, o których teraz zapomniałam :)).



Komentarze:

":-*)"

Dodał(a): Ja, 2011-11-25 22:44:06

No cóż, mamusia też mówi "nie biegaj tak szybko, bo zaraz się przerócisz" ;)

Dodał(a): Blogini, 2011-11-25 08:01:56

Jaka jest największa różnica między babcią a tatą? Ksawery już wie :) Jedno mówi "wolniej, nie biegaj tak szybko" a drugie "szybciej, szybciej" :-D

Dodał(a): :-), 2011-11-24 23:20:18

comments powered by Disqus