Pierwsze razy

2011-12-25

W tym roku Boże Narodzenie  przyszło trochę z zaskoczenia, bo na tydzień przed Świętami Nasze ukochane Słoneczko złapało jakiegoś złośliwego wirusa i dopiero teraz mały dochodzi powoli do siebie. Zaczęło się od infekcji oczka, potem doszedł do niej uciążliwy katar i kaszel, a skończyło się na biegunce. Ksawerek na szczęście nie gorączkował, ale i tak było mi go bardzo żal, bo przez męczący katar stracił apetyt i kiepsko sypiał, a to akurat są te rzeczy, które poza rozrabianiem lubi najbardziej ;). Teraz jest już lepiej, ale nadal musi brać leki.

To jego pierwsza w życiu choroba, bo na szczęście poza alergią, do tej pory nie dawał się żadnej infekcji. Dla nas to też była nowa sytuacja, bo wcześniej nie mieliśmy okazji mierzyć mu dokładnie temperatury, podawać czopka ani dawać leków, których on bardzo nie chce brać. Jednakże mimo początkowych oporów leki udaje się podawać i nie ma już z tego powodu histerii. Zapomniałam jeszcze dodać, że akurat teraz Ksawcio zaczął intensywnie ząbkować, więc już na pewno ma powody do marudzenia i rozdrażnienia.

Kolejny "pierwszy raz" to tegoroczne pierwsze spotkanie z Mikołajem :). Trochę sie obawiała, że Ksawer będzie się bał brodatego gościa i głośnej gromady dzieciaków w różnym wieku, ale okazało się, że było wprost przeciwnie. Nasze Słoneczko wytarmosiło Mikołaja za brodę, zabrało mu dzwoneczek i ładnie pobawiło się z innymi maluchami swoimi nowymi zabawkami. Odważny maluch - ja byłam straszną beksą, więc we mnie się nie wrodził ;). Mały chciał jeszcze dłużej pobawić się z Mikołajem, ale ten już był zmęczony i delikatnie nas odprawił tłumacząc się, że inne dzieci czekają - najgorsze, że zabrał przy tym swój dzwoneczek  :)). No tak, takie aktywne dziecko jak Ksawciu nawet świętego potrafi wymęczyć ;).

 

Zbliża się Nowy Rok i w związku z tym zastanawiam się czego sobie życzyć. Otóż życzę sobie żeby Nowy Rok nie był gorszy od mijającego, żebym mogła go szczęśliwie spędzić z moimi chłopakami, żebym była dla nich dobrą mamą i żoną i żeby zdrówko nam wszystkim dopisywało. Cała reszta jakoś zawsze się ułoży, a wszystkie sprawy rozwiążą się wcześniej lub później, bo najważniejsze jest żeby być razem, żeby mieć w kimś oparcie i dawać oparcie bliskim. Niczego poza zdrowiem dla siebie i mojej rodziny nie mogłabym sobie życzyć i dlatego właśnie zdrowia życzę wszystkim Czytelnikom :).



Komentarze:

Szczęśliwego Nowego Roku kochanie :)

Dodał(a): :-), 2012-01-02 00:16:02

comments powered by Disqus