W poszukiwaniu zaginionej "iskry"

2014-06-19

Kiedyś pisałam dużo i na każdy temat – lubiłam to, bo taki już ze mnie typ człowieka, że zawsze mam swoje zdanie i to o wszystkim :). Potem coś się zmieniło; chyba między pierwszym ząbkiem, pierwszym słowem lub pierwszym krokiem mojego skarbusia zgubiłam swoją „iskrę”, a moje „pazurki” się utemperowały. Żeby tak całkiem nie wypaść z obiegu zaczęłam pisać komercyjne txty na zadany temat, komentarze rozkręcające fora, wpisy pod blogami… wszystko raczej miałkie i nieopłacalne, ale pomagające utrzymać się w formie. Większe gazety i portale praktykują skupowanie txtów od początkujących autorów, bo może właśnie objawia się jakaś gwiazda, no i ktoś musi zapełniać końcowe szpalty, ale z opublikowaniem ich jest już problem. Kasy z tego nie ma żadnej, ale piszę się dla prestiżu, którego nie ma, bo tematy leżą w czyimś biurku i czekają na swój moment sławy, który nie nadchodzi… A wymagania są bardzo konkretne – raz txt ma być kontrowersyjny, raz bardzo poukładany i grzeczny, a innym razem nie są określane żadne warunki, a w końcowym efekcie txt jest zwracany do autora, bo nie taki punkt widzenie był akurat pożądany. Żeby pisać komercyjnie i pod publikę trzeba mieć poglądy z gumy i polot sięgający od nizin (dla tych mniej oczytanych czytelników) do wyżyn (dla koneserów). Chyba ostatnio brakuje mi skali polotu i właśnie zbliża się przesilenie, bo zastanawiam się co dalej zrobić z takimi płytkimi zleceniami. Krople goryczy przelał fakt, że pewna miła gazetka wytłumaczyła mi chwilowy brak zleceń faktem, że nie odnowiłam prenumeraty wobec czego nie jestem na bieżąco. Jako że za swoje txty dostaję grosze, a szansa na publikację jest ciągle mała ze względu na ogromna konkrecję, mogę sobie pozwolić na odrzucanie tematów, które absolutnie mnie nie dotyczą albo są dla mnie zbyt  kontrowersyjne. Nawet w morzu oportunizmu miło jest zachować resztki swoich poglądów i nie pisać o wszystkim jak leci :). Pewnie właśnie takie podejście stało się powodem ostudzenia moich relacji z kilkoma „redaktorami” :)). Moje pazurki może i lekko się stępiły, ale niepokorna pozostałam nadal ;).

Miło jest pisać ambitne artykuły, w których można wyrażać własną opinię, ale na takowe nie ma zapotrzebowania, a pisanie do swojej szuflady jest frustrujące. O wiele ciekawiej pisze się do czyjejś szuflady czyli dla większej ilości czytelników, z którymi można podyskutować o temacie, powymieniać się opiniami, dostrzec po drugiej stronie monitora lub kartki inna osobę. Nie obawiam się krytyki i lubię tą lekka ekscytacje kiedy ktoś ma inne zdanie niż ja, ale jak sprawić by ludzie chcieli czytać moje txty? ;)

Chyba znowu nadchodzi moment wyboru czy pisać o tym co się lubię i pozostać nieczytanym czy nadal odstawiać chałturę dla kogoś… Potrzebuję przerwy, bo mam dość pisania na tematy od sasa do lasa; na obecnym etapie życia interesują mnie tematy około dziecięce i choć wiem, że to nie bycie matką mnie określa, to jednak mój obecny zawód to mama i fajnie byłoby połączyć go z jakąś pokrewną aktywnością :).

Szczerze uwielbiam tzw. prasówki, które robimy sobie z moim mężem – zaczynamy dyskusję na jakiś temat, a potem lecą kolejne tematy i na końcu okazuje się, że skończyliśmy bardzo daleko od tego gdzie zaczęliśmy. Oboje trzymamy poziom dyskusji i oboje mamy swoje zdanie, więc główka musi pracować żeby nadążać i jest ciekawie.

Dzisiejszy wpis jest wyrazem poszukiwania zaginionej „iskry” i jest napisany dla mnie i o mnie (dla odmiany nie o dzieciach i pokrewnych tematach). Brakuje mi ostatnio motywacji zwanej "kopem w tyłek" żeby odzyskać chęć tworzenia czegoś i bycia bardziej dynamiczną jakkolwiek miałoby się to przejewić ;). Brakuje mi satysfakcji i twórczego zapału ;).

Nadszedł czas na powrót do korzeni...



Komentarze:

Dziękuję, że odwiedziłaś mój blog. Bardzo potrzebuję takiej bratniej duszy jak Ty w pisaniu i poukładaniu paru spraw w życiu. Trzymam także kciuki za nas obydwie w tym, aby nasze pisanie dodało nam skrzydeł. <3

Dodał(a): Be Happy Vinti, 2014-07-16 11:05:30

Nie ma się co zrażać. Na pewno za którymś razem się uda :)

Dodał(a): Ja, 2014-06-19 20:50:42

comments powered by Disqus