Dentysta-Nie-Sadysta

2014-07-15

Dentysta dla wielu to synonim bólu, wiercenia i kolejnej fali bólu. Na samą myśl aż mnie zęby bolą ;). ALE wcale nie musi tak być… przykładem tego jest mój syn, którego jak na razie łączą z dentystą ciepłe uczucia. Znalezienie miłego, tolerancyjnego i łapiącego z dzieckiem kontakt dentysty wymagało chwili na przejrzenie internetowych opinii, ale opłacało się, bo syn traktuje te wizyty jak odwiedziny u znajomego. Takie otwarte podejście, pokazywanie i tłuczenie wszystkiego dziecku, dziecięcy wystrój gabinetu, bajeczki puszczane tuż nad fotelem pacjenta i zabawkowe nagrody na pożegnanie tanie nie są, ale usługi dobrego dentysty zawsze rujnują budżet ;). Za moich czasów takiego czegoś nie było… Za moich czasów musiało być nieprzyjemnie, ale teraz są nowoczesne znieczulenia i wcale boleć nie musi.

Póki co nasz mały ma za sobą lakowanie i wypełnianie dziurek, bo zdecydowaliśmy z mężem, że o mleczaki też trzeba dbać, a wyrobienie sobie teraz dobrych nawyków zaowocuje stałymi ząbkami jak perełki.

Leczenie zębów może być szybkie i prawie bezbolesne, ale za nowoczesny sprzęt i wiedzę/doświadczenie stomatologa się płaci. Ogólnie jeśli chcemy się leczyć szybko, skutecznie i bez poczucia, że ktoś robi nam łaskę to musimy uzbroić się w zasobny portfel i zacząć przeliczać wydane pieniądze na komfort, który odczuwamy.

Stres wynikający z wizyty u stomatologa racjonalizuję sobie potrzebą leczenia zębów, ale miło nigdy mi nie jest. Synkowi wolałabym zaoszczędzić takich nieprzyjemności i dlatego po raz kolejny zdecydowałam się razem z mężem na prywatną palcówkę - klinikę stomatologiczną, z której usług może i my skorzystamy. Dla dziecka trudny do zaakceptowanie jest nawet mały dyskomfort i konieczność trzymania otwartej buzi przez kilka minut, ale dla dorosłego wizyta tylko z takimi „atrakcjami” jest miłym zaskoczeniem. Na dziecięce chwilowe kaprysy i znudzenie na szczęście pomaga wyrozumiały lekarz i jego zagadująca asystentka ;).

 

P.S. Dla zainteresowanych polecam Klinikę Medical-Dent w Gliwicach.



Komentarze:

Ja prawie całe życie się bałam dentysty, dostawałam gorączki zawsze dzień przed wizytą. Aż do momentu poznania dentysty mojego 'niemęża' super facet. Ze świetnym podejściem do pacjenta. Od początku wiedział, ze się boję. Robił wszystko powoli, tłumaczyć co i jak i po co. Znieczulenie delikatnie. Robił przerwy, żeby odpocząć. Od tamtej pory czyli od 4 lat traktuję wizytę u dentysty tak jakbym szła się relaksować, a nie stresować :) Pozdrawiam. www.chwilemamy.blogspot.com

Dodał(a): Wiola, 2014-07-15 23:08:55

Dentysta może nie sadysta, ale drożysta :) I to się tyczy każdego. Gdybym ja brał tyle za pół godzinki roboty...

Dodał(a): To ja, 2014-07-15 17:39:38

comments powered by Disqus