Polska dinozaurami stoi

2014-07-28

Na mapie miejsc, w których już byliśmy jest szereg miejsc, do których warto wracać. Kolejny ciepły dzień i kolejna wycieczka z Dziadkami. Tym razem namówiliśmy ich ze smykiem do odwiedzenia Parku Dinozaurów... once again :).

 

 

Kierunek: Park Ruchomych Dinozaurów i Dużych Owadów w Ustroniu

Czas podróży w jedną stronę: około 60 minut

Koszt: tanio nie jest, ale wrażenia są niezapomniane (szczególnie dla dzieci i szczególnie za pierwszym razem)

 

Ruszające się dinozaury słusznych rozmiarów poukrywane w gęstwinie dające znienacka głos kiedy się do nich podchodzi oraz równie imponującej wielkości owady i pajęczaki wyeksponowane na trawiastej łące to jest właśnie najkrótszy opis ustrońskiego Parku. Do tego duży plac zabaw, dmuchany zamek, autko flinstonów i kilka trampolin… Jest ciekawie, oryginalnie i ładnie. Dinusie robią sobie psikusy nagle rycząc, więc z jednej strony nasz mały  odkrywca się ich bał, a z drugiej był zafascynowany i machał do nich żeby się poruszyły (fotokomórka).

Ulubieńcami dzisiejszego dni zostali… i tu proszę o werble:

Miejsce 1- Tyranozaurus Rex zwany Reksiem

Miejsce 2 – jajo dinozaura wraz z zamieszkującym go małym pasażerem zwane Dzieckiem

Miejsce 3 – Pterodaktyl zwany Ptaszyskiem.

 

Było naprawdę ciekawie, synek wybiegał się wśród dinusiów i owadów oraz wypiszczał się kiedy niespodziewanie któryś z nich się odezwał, a ja z Rodzicami pochyliliśmy się nad sposobem wykonania i działania okazów.  Jest czysto i spokojnie, wszędzie są ławeczki żeby odpocząć, a wokoło nie brakuje przyjemnego cienia. Cena może nie jest najniższa, ale ryczących i ruszających się dinozaurów niemal naturalnych rozmiarów nie spotyka się często, więc warto jest wydać trochę grosza ;).

 

Od dinozaurów pojechaliśmy do centrum Ustronia – autem to niecałe 10 minut.

 

Kierunek: Naleśnikarnia w centrum Ustronia

Koszt: smaczne i świeże jedzienie jest bezcenne; biorąc pod uwagę wielkość porcji ceny nie są wygórowane

 

Naleśniki w Naleśnikarni to poezja smaku – są pyszne, wszystkie, zarówno na słodko jak i na słono :). Aż chciałoby się mieć dwa żołądki żeby każdego z nich spróbować. Można zamawiać po pół porcji i dzięki temu spróbować większej liczby smaków – my spróbowaliśmy łącznie 6 smaków słonych i 2 słodkich. Polecam każdy z nich :D.

 

Po sutym obiadku kalorie można spalić na oddalonym od Naleśnikarni o jakis 300 m placu zabaw. Wystarczy wejść kawałek w Park i już widać plac. Dzieciaki mogą poszaleć na rożnych przyrządach, a dorośli mogą albo spokojnie obserwować zabawę albo chodzić za maluchem pomagając mu się wspinać lub huśtać.

 

Dzisiejszą wycieczkę zaliczam do bardzo udanych :).

 

comments powered by Disqus