Dzień w Ogrodzie

2014-08-10

Oaza piękna i natury w środku miasta. Wszędzie kolorowe rośliny od powojników, przez róże i wrzosy do majestatycznych wierzb i dębów. Mnogość gatunków, form i ich ukształtowania zaskakuje bardzo pozytywnie.

 

Kierunek: Ogrody do zwiedzania Kapias w Goczałkowicach Zrd.

Czas podróży w jedną stronę: 60 minut

Koszt: wstęp jest darmowy, a wrażenia bezcenne

 

Tajemnicze i wyglądające jak nietknięte ludzką ręką ogrody w stylu angielskim mieszają się uporządkowanymi ogrodami francuskimi przypominającymi regularne labirynty. Ogrody japońskie wyglądające jak świątynie ciszy, spokoju i równowagi. Do tego warto dodać oryginalne zakamarki, w których można znaleźć igloo, altanki, ziemianki, skalniaki, tunele, tarasy i mostki, a nawet coś na podobieństwo domków hobbitów. Wszędzie kwiaty, kwiaty i jeszcze raz kwiaty… cudowna sceneria. Żałuję, że nie zabrałam aparatu, bo tam piękne zdjęcia robią się same. Magia unosi się w powietrzu…

Można schować się przed światem i utonąć w myślach lub wyjść na kwiecistą łąkę i cieszyć się przestrzenią. Spacerując starymi i nowymi ogrodami ma się wrażenie jakby czas się zatrzymał, a pory roku i dnia czekały tylko na naszą wizytę. Z lasu wchodzi się na łąkę, potem znajduje się nad rzeką, a z brzegu rzeki wchodzi się do labiryntu krzewów.

 

Cudowna, romantyczna sceneria jest wymarzona na spotkania zakochanych, którzy jeśli jeszcze nie czują się pewni swoich uczyć to po kilku wspólnych godzinach w Ogrodach Kapias zapragną ślubnego pleneru :). Energetyczne i kolorowe przestrzenie są stworzone do spacerów z małym łobuziakiem lub idealne do naładowania sił życiowych. Momentami ma się wrażenie, że właśnie weszło się do cudzego ogrodu, bo roślinne instalacje zrobione są w sposób mający sugerować domowe, wiejskie zacisza. Słowami trudno jest wyrazić różnorodność i urok Ogrodów Kapias, tam po prostu trzeba być i na własne oczy zobaczyć wszystkie cudeńka…

 

Sielanka to mało powiedziane… Jestem zakochana, niezmiennie od lat w moim mężu i synku, a od dziś w pięknych ogrodowych plenerach.

 

Gdyby tego było mało, na terenie ogrodów jest plac zabaw i restauracja gdzie po trudach spaceru można ukoić zapracowane zmysły czymś pokrzepiającym dla ciała :). Żywa pamiątka z wycieczki, którą w domu można pielęgnować, znajdzie się w Centrum Ogrodniczym. W każde miejsce prowadzą utwardzone i szerokie ścieżki, a w razie potrzeby toaleta jest pod ręką. Wycieczka szybkim krokiem czyli z wybiegającym do przodu maluchem zajmuje około 2h, ale warto dać sobie więcej czasu i w miarę możliwość przysiadać na wszechobecnych ławeczkach by cieszyć się pięknym widokiem.

 

Jedyny minus to za mało miejsc parkingowych (dostępne są dwa parkingi, ale to i tak za mało) i za dużo zwiedzających. Zaskoczyła mnie popularność Ogrodów – naiwnie miałam nadzieje, że odkryłam to miejsce jako jedna z nielicznych, a tu niespodzianka… wszędzie mnóstwo ludzi :). Idealnie choć egoistycznie  byłoby mieć to miejsce tylko dla siebie, ale niestety trzeba było dzielić się jego pięknem… no trudno, przestrzeni wystarczy dla wszystkich :). Zaskakujące jest, że tak piękne i doskonale zadbane miejsce zwiedza się zupełnie za darmo – w czasach kiedy za byle atrakcje trzeba płacić jest to bardzo miły gest. Estetyka i przyroda zwyciężyły z chęcią wzbogacenie się. To jest to co Blogini lubi najbardziej :D.

 

comments powered by Disqus