Powszechnie wiadomo

2014-08-17

Powszechnie widomo, że Blogini wielbicielką kotów jest i podobnie jak one, trzyma ona swoje sekrety i prywatność w tajemnicy…

 

Jednakże dla niezorientowanych w naturze kociej niniejszym postanawiam uchylić rąbka tajemnicy i rzucić nieco światła na pewne kocie sprawy :).

 

Zacznijmy od podstawowej wiedzy nt puszystych przyjaciół – jak rozmruczeć kota? A przy okazji jak nie narazić się na spotkanie z jego pazurami? Oto prosty schemat:

 

 

Jeśli boicie się duchów lub innych nocnych dźwięków nie ma prostszego sposobu żeby lęk swój oswoić jak zamieszkanie z kotem:

 

Wyjaśnieniem dla każdego domowego hałasu (którego źródłem nie jest dziecko) jest KOT – mały, szybki drapieżca, który w razie nagłej potrzeby nie zawaha się obudzić nas w środku nocy ;):

 

 

Uwaga bardzo praktyczne – wybierając się w odwiedziny do domu z kotami nie zakładaj ciemnych ubrań :). Czemu? Bo mimo wszelkich starań gospodarzy, kilometrów rolki czyszczącej i superhiper odkurzacza odkłaczającego (teoretycznie) każdą powierzchnię z kanapy wstaniesz jako szczęśliwy posiadacz tony kociej sierści. Broń Cię Bosze przed krytycznym ocenianiem gospodarzy, bo wobec kociej odpowiedzi na skomplikowane zabiegi czyszczące właściciele są bezradni:

 

 

Rozwiązanie jest tylko jedno: polubić włochatą bestyję lub po prostu ją tolerować:

 

 

Do Blogini trudno jest dopasować instrukcję obsługi z prostego powodu:

 

 

P.S. Brak weny twórczej nie istnieje - jest tylko brak odwagi do napisania o czymś zupełnie błahym...

 

:)

 

comments powered by Disqus