Sztuka zasypiania

2014-09-12

Przed zaśnięciem zwykle chwilę układam się do snu i kręcę w poszukiwaniu najlepszej pozycji. Należę do osób, które nawet gdy są bardzo zmęczone nie zasypiają błyskawicznie… Szczególnie trudno mi zasnąć gdy przed zaśnięciem w głowie kłębi mi się tysiąc myśli różnej treści. Nie wspomnę już nawet, że zasnąć się nie da gdy mam coś na sumieniu ;)).

W łóżku wpadają mi do głowy pomysły na poty, listy zakupów, rzeczy do zrobienia i przypomina mi się o czym wcześniej zapomniałam… W łóżku nie tylko odpoczywam, ale i tworzę strategie na życie…

 

Zawsze z lekką zazdrością patrzę na męża, który kładzie się do łóżka i już po chwili zasypia (choć on twierdzi, że zawsze długo się mości w pościeli ;)). Z synem jest zupełnie inaczej, bo jak to z dziećmi bywa czasem sen pokonuje małego odkrywcę błyskawicznie i w pozycji wyglądającej na mało komfortową, a innym razem mały długo się wierci i tuż przed zaśnięciem ma milion potrzeb w typie siku, pić, jeść itp. A gdy już po nocnych Polaków rozmowach i kilku przeczytanych bajkach słyszę równy oddech i zero kręcenia się; w przekonaniu, że Junior śpi jak suseł wstaję planując szybkie opuszczenie jego pokoju; i gdy kładę już dłoń na klamce ciesząc się, że oto zaraz zjem z mężem kolację albo obejrzymy jakiś film, słyszę zdziwiony głosik „dokąd idziesz mamo?” i już czuję, że to będzie długi wieczór :).

 

Uważam się nieskromnie za dobrego człowieka, a tacy podobno śpią spokojnie… Przed zaśnięciem staram się (nie zawsze skutecznie) odsuwać od siebie natrętne myśli i obawy, bo jeśli na coś nie mamy wpływu to nie warto sobie tym zaprzątać głowy… Ha, to by było na tyle tej logiki, bo jako kobieta emocjonalna i tak zamiast spokojnie zasypiać, w głowie przerabiam różne trudne sprawy, na przemyślenie których nie miałam czasu w ciągu dnia…

Dwie rzeczy szczególnie skutecznie wybijają mnie ze snu – dramaty dzieci i zwierząt… i dlatego staram się nie oglądać i nie czytać nic na ten temat…

Testem dla mojej cierpliwości jest również moment kiedy będąc już na granicy zaśnięcie słyszę zza ściany „Mamo, mamo…” ;).

 

Życzę wszystkim spokojnych snów… wypoczywajcie i nie myślcie za wiele… Buźka :*.

 

comments powered by Disqus