Tydzień z Sz.

2014-09-13

Od wielu lat jego fraszki są dla mnie nieustającym źródłem inspiracji i uśmiechu. Szermierz słowem, mistrz ciętej riposty, żongler argumentami, król trafiania w sedno i specjalista od głębokich przemyśleń zamkniętych w kilkuwyrazowej formie…

Jego wierszyki są króciutkie, ale bardzo zróżnicowane… Śmieszne, pikantne, zadziorne, pełne mądrości, niegrzeczne, skłaniające do namysłu… Uwielbiam, po prostu uwielbiam je wszystkie, no powiedzmy większość ;).  W mojej głowie kołacze się ich tak wiele, że na każdą okazję coś się przypomina…

Krople liryczne lecą przez świat niczym piórka lub puch ostu, półsłówka  dają do myślenia, supełki potrafią zamknąć niejedną buzię krytyka, a przez szumowiny niewinne dziewczę oblewa się rumieńcem… Oj wiórki lecą kiedy ten Jegomość ujmuje pióro w dłoń…

 

O jakim Autorze mowa? Wie już ktoś? Nie? To nic, w następnym tygodniu ta niezwykła osoba urozmaici swoimi fraszkami mój blog i już nikt nie będzie miał wątpliwości o kim mowa powyżej…

Nastąpi transmisja cytatów prosto z mojej głowy do postów… 7 dni – 7 cytatów… Łatwo nie będzie, bo jak tu wybrać 7 perełek z naszyjnika tysiąca pereł… Dam radę, tak myślę, a Ci którzy jeszcze nie wiedzą kim Waść jest po tym tygodniu będą w nim zakochani :D.

 

comments powered by Disqus