Uważajcie z życzeniami...

2014-10-22

Czasem myślę sobie, że chciałabym zrobić coś szalonego… Nie wiem właściwie co to miałoby być ani dlaczego, ale po prostu chciałabym zaszaleć… Dla jednych takie szaleństwo to zrobienie sobie tatuażu lub skok ze spadochronem (obie rzeczy nie leżą w mojej naturze :)), mega zakupy (eee nie, niczego wielkiego nie potrzebuję, poza tym ostatnio byłam u fryzjera, więc limit wydatków został wyczerpany), może zdecydowanie się na kolejne dziecko (nie możliwe z przyczyn niezależnych), przeprowadzka (przerabiałam to rok temu i teraz mam swoje własne miejsce na ziemi :))… więc co? Otóż ku zaskoczeniu i przerażeniu mojego Małżonka wymyśliłam sobie, że tak świetnie byłoby mieć nie 2 a 3 koty – ot taki kaprysik ;). Wiem, że dla wielu to niepojęte żeby mieć tyle zwierząt, ale ja poniekąd z przekory miewam takie „odloty” ;).

W gwoli ścisłości, po śmierci Roksanki, której cały czas mi brakuje, ale nie będę się o tym rozpisywać, bo od razu robi mi się przykro, zgodziliśmy się z Mężem w kwestii zakupu drugiego kotka. Maluch jest już wybrany i zarezerwowany, a za miesiąc będzie gotowy żeby z nami zamieszkać… problem jednak polega na tym, że ów śliczny maluch (dokładniej koteczka syberyjska) ma równie śliczne rodzeństwo :). I nagle Blogini zapragnęła mieć 3 koty choć 2 to i tak spełnienie jej życzeń. Oczami mej idealistycznej wyobraźni już widzę jak 2 puchate kulki, a potem futrzaste i imponujące koteczki, brykają po naszym domu… Nic to, że szczotkowania, sprzątania, hałasu i innych obowiązków będzie więcej – miło byłoby obserwować jak te 2 siostry bawią się z naszą starszą Tessi, jak wspólnie dorastają, zmieniają się, pokazują swoją indywidualność… Taka właśnie rozmarzona i lekko nierealna jestem :). Mój mąż ma rację niezgadzająca się na moje pomysły i choć twierdz, że czuje się winny będąc tym złym policjantem, ja to rozumiem… Wspaniale byłoby gdyby moje życzenia były rozkazem, ale gdyby nie interwencje mojego Męża musiałabym częściej uważać czego sobie życzę.

To takie niewdzięczne mając wszystko czego się potrzebuje i co się kocha chcieć czegoś jeszcze…

Pomysł z kotami jest pewnie niemądry, ale w swej lekkomyślności i tak chciałabym go zrealizować...

 

comments powered by Disqus