3. Od choroby, głodu i czarnego kota strzeż Nas...

2014-11-16

Bogu ducha winny czarny kotek stał sie prawdziwym postrachem wierzących w przesądy tylko dlatego, że jego kolor kojarzony jest z nocą rzekomo władaną przez demony. Każdy kot jako stworzenie tajemnicze otrzymuje mistyczną aurę grozy. Zdziwilibyście się iluż głupich zabobonów musiałam wysłuchać będąc w ciąży i posiadając już wtedy 2 koty - na szczęście, żaden z nich nie był czarny, bo wtedy to już chyba niektórzy ciemnogrodczycy zażądaliby samosądu :)).

Wracając jednak do czarnych kotów... moim zdaniem nic w nich feralnego ani wyjątkowego. Piękne są, takie jedwabiste i uporządkowane, ale poza tym kot jaki jest każdy widzi... Czarne koty kojarzone są jako atrybut czarownicy, ale powiedzmy sobie szczerze dlaczego? Bo białe futro nie wygląda dyskretnie na czarnej pelerynie i kapeluszu ;)). No i właśnie zamieniłam mistycyzm na pragmatyzm - szanująca się czarownica do swojego stroju dobiera czarnego kota, bo ten po prostu lepiej do niego pasuje.

Zdarzało mi się słyszeć powiedzonko "na psa urok", więc skąd się bierze przekonanie, że to koty potrafią rzucać uroki? Pewnie z tego, że koty jako zwierzęta płochliwe polują nocą przemykając chyłkiem przez ciemny świat zakryty przed oczyma niedowidzących ludzi. Kiedy na kocie oczy padnie snop światła rozbłyskają one w ciemności i już wrażliwa dusza utożsami to z rzucaniem uroków.

Prawdą jest natomiast, że koty wyczuwają chorobę, ale nie ma w tym nic nadprzyrodzonego - koty są ciepłolubne, a choroba powoduje podwyższenie temperatury, co koty sprytnie wykorzystują tuląc się i dogrzewając jednocześnie. Nie ma w tym nic ku uciesze ani pokrzepieniu człowieka, kot po prostu znajduje sobie ciepłe miejsce i je zajmuje. Człowiek sam przypisuje temu faktowi głębsze znaczenie, niejako silne przywiązanie do swojej osoby i wsparcie w chorobie wyrażane jak kot umie najlepiej.

 

Jako posiadaczka 3 kotów mogę spokojnie powiedzieć, że kot niebezpieczny to kot leżący w ciemności na schodach lub płożący się pod naszymi stopami kiedy akurat nie patrzymy pod nogi. Uroki, demony i inne siły nadprzyrodzone nie mają tu nic do rzeczy... jedynie fizyka upadku i szybkość reakcji robią całą "magię" ;).

 

comments powered by Disqus