8. Chodzą ulicami kominiarze

2014-11-21

"Kominiarz idzie - szybko, gdzie ten guzik, o jest, świetnie, mogę pomyśleć życzenie. Uf niech się spełni... oby razem z kominiarzem szczęścia zawitało w moje progi..."

 

W czasach kiedy tradycyjne ogrzewanie domostwa było sprawą priorytetową kominiarz był bardzo szanowanym obywatelem witanym wszędzie z honorami, bo to on metaforycznie stał na straży domowego ogniska. Warto też wiedzieć, że kominiarskie mosiężne guziki były rzeczą cenną i dotknięcie ich miało przynosić dostatek. Dlatego właśnie "na szczęście" powinno się łapać guzik kominiarz, a nie swój własny. Wiedzieliście o tym? ;)

Obawiam się, że kominiarz nie byłby zachwycony gdyby poszukiwacze szczęście co chwilę łapali go za guziki, więc może lepiej łapać własny guzik i wierzyć, że to wystarczy.

 

comments powered by Disqus