3.Prosić o pomoc

2014-12-13

Spodziewałaś się najgorszego i to najgorsze właśnie nadeszło, wierzysz w swoje umiejętności, ale nie masz już siły zmagać się z codziennymi trudami… Taki kryzys spotyka każdą z nas i nie trzeba się tego wstydzić tylko poprosić o pomoc. Idealnie byłoby gdyby tatuś dziecka mógł nas zawsze wesprzeć, ale jeśli akurat nie ma go pod ręką można pożalić się mamie, koleżance, a nawet zaprzyjaźnionej lekarce. Nie musimy wszystkiego robić same, nie musimy też być wszechwiedzące i wszechmocne. Nauczmy się prosić o pomoc zamiast w myślach złorzeczyć, że nikt nas nie rozumie i nie wspiera. Jak większość z Was również chciałabym bardzo żeby bliscy (czytaj: mąż) umieli czytać w myślach, ale niestety ciągle im to nie wychodzi ;). Przyznanie się do własnej niemocy nie jest słabością tylko wyrazem naszej mądrości… Czasem trzeba na chwilę odpuścić żeby potem zabłysnąć zaradnością czy genialną intuicją.

Nawiasem mówiąc, dobrze jest mieć przygotowany nr tel. do sprawdzonego lekarza, który w zależności od potrzeby w godzinie próby (a takowa nadejdzie najpewniej w nocy o północy lub w święta) rozwieje nasze obawy albo udzieli maluchowi konkretnej pomocy.

 

comments powered by Disqus