... bo marzenia są od tego ;)

2015-04-01

Jakiś czas temu namawiałam Was do realizacji swych marzeń, ale sama mam takie jedno, które obawiam się zrealizować. Otóż zawsze chciałam nauczyć się jeździć konno, ale nigdy nie miałam odwagi przejść od chęci do czynów. Miałam okazję jeździć konno kilka razy w życiu i pamiętam, że było świetnie :D. Jednakże wydaje mi się, że teraz już jest za późno na naukę, wstydzę się zacząć, bo wydaje mi się, że zrobię z siebie pośmiewisko porywając się na coś o czym nie mam zielonego pojęcia.

Fascynuje mnie ta wolność i kontakt z takim dużym zwierzęciem jak koń, podoba mi się idea obcowania z naturą, ciekawi mnie więź łącząca jeźdźca z wierzchowcem… Tak, wiem, idealizuję te całe konie, które w rzeczywistości nie są wcale takie romantyczne tylko śmierdzą, brudzę, gryzą i kopią ;)). Że o obijaniu siedzenia nie wspomnę ;). Podoba mi się swobodna przejażdżka, ale oporządzanie konia mogłoby już nie być takie przyjemne, a przecież niezbędne. Nie wspomnę już nawet, że koniki nie są ani tanią ani łatwą rozrywką…

Jak widzicie mnożę powody żeby nie spróbować…

Póki co pewnie nadal zostanę przy niezrealizowaniu, bo brakuje mi odwagi do realizacji… Może kiedyś zbiorę się na odwagę i spróbuję nauczyć się jeździć albo może mój odważny synek zrealizuje za mnie to marzenie ;). Zobaczymy… w każdym razie niektóre marzenia są atrakcyjniejsze dopóki pozostają niespełnione ;).

 

Czy Wy również macie jakieś szalone marzenie, które ni jak nie pasuje do życia jakie prowadzicie?

 

comments powered by Disqus