Drugi kontakt

2009-11-04

Odciążana we wszystkim i rozpieszczana przez każdego siedziałam sobie teraz w domu i byłam pełna optymizmu...

 

Na pierwsze USG w 8 tygodniu szłam z bijącym sercem i sporym strachem czy mimo wszystkich pozytywnych wyników badań poprzednia sytuacja się nie powtórzy.

Nie powtórzyła się  - w 8 tygodniu było już widać bijące serduszko maleństwa, a nawet można było usłyszeć jego jeszcze niewyraźne tętno. Dodam też, że czułam się świetnie - w przeciwieństwie do pierwszej ciąży, którą źle znosiłam teraz nie miałam żadnych dolegliwości ciążowych. Kolejne badanie lekarz wyznaczył za miesiąc. Było po nim widać, że też się cieszy mogąc mi przekazać dobre wieści.

Wewnętrznie miałam jeszcze cień obaw, ale serduszko juniora biło, ja czułam się dobrze, a świat był piękny. Nie miało co pójść źle. Postanowiłam też dłużej nie ukrywać ciąży przed znajomymi.

comments powered by Disqus