Co dalej?

2009-11-19

Odebraliśmy już wyniki badań genetycznych - nie ma żadnych odstępstw od normy, mamy prawidłowe kariotypy i problem z dzieckiem nie ma z genami nic wspólnego. Nadal nie wiadomo co jest nie tak - genetycznie i endokrynologicznie wszystko jest w porządku, nie mam też żadnych chorób bakteryjnych ani wirusowych, immunologicznie też nie widać niczego podejrzanego. Niby wszystko jest dobrze, ale tak naprawdę nie jest. Lekarz zaleca mi jeszcze zrobienie bolesnego i nieprzyjemnego badania z kontrastem żeby wykluczyć przegrodę w macicy, ale poczekam z tym do stycznia, bo po pierwsze trochę boję się bólu, a po drugie jeśli okaże się, że to jednak przegroda to będzie niedobrze - taką przegrodę usuwa się operacyjnie (zabieg ogólnie wygląda podobnie jak cesarskie cięcie i trzeba po nim zapomnieć o dziecku na 2, 3 lata). Ale może nie będzie tak źle... W każdym razie wolałabym już coś wiedzieć, bo na razie potencjalne przyczyny kłopotów są kolejno wykluczane, a ja wiem coraz mniej. Na początku grudnia idziemy na konsultacje do Kliniki Leczenia Niepłodności w Katowicach i bardzo liczę na to, że tam dowiemy się czegoś więcej albo, że tamtejszy lekarz zleci jakieś dodatkowe badania, które coś wyjaśnią. Bardzo nie lubię takiej niepewności.

Dla dobra dziecka już zrobiłam sporo, a mogłabym zrobić dużo więcej. Mogłabym leżeć w łóżku całe 9 miesięcy i poddać się każdemu badaniu żeby tylko się nam udało. Mimo to straciliśmy dwoje dzieci i choć ogólnie już się pogodziłam ze stratą, trudno mi zaakceptować dalszą niepewność.

Niektóre kobiety wcale nie chcą dziecka i nie umieją docenić tego cudu ani zadbać o dziecko, a ja choć tak się staram nie mogę utrzymać ciąży - to nie jest sprawiedliwe, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Dziś mam refleksyjny dzień i boli mnie, że nie mogę zrobić nic więcej ponad to co robię...



Komentarze:

bedzie dobrze ;-) trzeba myslec pozytywnie . Ja wlasnie poronilam 2 raz i mam te wszystkie badania przede mna .. trzymaj sie i wierz mocno ze bedzie ok . To pomaga ;-) Buziaki i powodzenia .

Dodał(a): Ola, 2010-01-19 15:43:51

comments powered by Disqus