Walentynki inaczej

2010-02-11

Jak już wcześniej pisałam mój tata złamał nogę, a roboty ziemne utrudniają nam życie. W tej kwestii nie wiele się zmieniło - tata jest już w domu, a w gipsie posiedzi sobie aż do kwietnia, a wykopy kanalizacji doszły pod mój dom, więc ogólnie panuje niezły bałagan i hałas. Tata z naszą pomocą jakoś sobie radzi i choć noga boli nie jest beznadziejnie. Wykopy może skończą się w przyszłym tygodniu czego już nie mogę się doczekać. Poza tym zbliża się hit lutego i najciekawsza impreza paru ostatnich lat mianowicie ślub i wesele mojej koleżanki :). W najbliższą sobotę razem z mężem i kilkoma dziesiątkami innych gości będziemy szaleć :). Dla nas to będzie taka Walentynkowa impreza, bo uznaliśmy, że w tym roku Walentynki obejdziemy wcześniej, a na weselu pobawimy się dodatkowo i tak, że 14.02 już nie będziemy mieli weny twórczej na inne imprezy ;).



Komentarze:

Ja tez sie juz ciesze na weselicho:) Och ale sie wybawimy:))

Dodał(a): Marzena, 2010-02-11 21:26:21

Bardzo mi milo że tak myślisz o tym weselu.Milej zabawy .To przykre że Twój tata tyle musi wycierpieć.Pozdrawiam.

Dodał(a): mama Agnieszki, 2010-02-11 19:12:33

comments powered by Disqus