Do przodu

2011-03-26

Nasze maleństwo ładnie rośnie i staje się smakoszem obiadków i deserków :). Wśród ulubionych smaków jak na razie zwyciężają marchewka i brokuły, a nie za bardzo smakują dynia i śliwka, ale jeszcze sporo smaków przed nami, więc wszystko może się zmienić. Junior zaczął tez dostawać malutkie porcje kaszki manny z glutenem i też na razie nie widać żeby miał z nim jakiś problem.  Ksawciu je chętnie nowe potrawy i mam nadzieję, że tak już mu zostanie. Poza wzbogacaniem diety mały doskonali przewracanie się z plecków na brzuszek i odwrotnie oraz siedzenie (na razie jeszcze mało stabilnie, ale na wszystko przyjdzie czas - nie zamierzam go popędzać i sadzać obstawionego mnóstwem poduszek żeby tylko "siedział"). Ksawerek to odważny i towarzyski chłopczyk, który nie boi się nowych osób, ale widać już, że najbliższych od razu rozpoznaje i zaczyna się uśmiechać. Za kilka dni wpadnie do nas kilka moich koleżanek, które poznałam leżąc na patologii ciąży i do tej pory utrzymuje z nimi kontakt. Mamy dzieciaczka dokładnie w tym samym wieku, więc ciekawa jestem jak mój Ksawerek wypadnie na tle rówieśników i jak maluszki będą się zachowywać. Mam tylko nadzieję, że nie będzie grupowych płaczów ;).

Zmieniając temat, mój tata właśnie wyszedł ze szpitala po operacji serca i teraz wraca do zdrowia. Zaczęło się od zawału dokładnie w dniu kiedy mieliśmy z maluszkiem wrócić do domu ze szpitala (świeżo mianowany dziadek chyba za bardzo się przejął nową rolą i serduszko tego nie wytrzymało ;)), a teraz konieczna była operacja - na szczęście wszystko sie udało, ale tatę czeka jeszcze długa rekonwalescencja.

comments powered by Disqus