Wiosna, wiosna

2011-04-22

Za oknem już wiosna, a Nasze małe, prywatne słoneczko skończyło juz pół roczku. Teraz to już poważny dzidziak ;). Codziennie coś się zmienia i Ksawciu odkrywa nowe możliwości. Aktualnie mały doskonali siedzenie i czekamy na pojawienie sie pierwszych ząbków. Teraz codziennie wychodzimy na długie spacerki... i to już nie w gondolce, ale w "dorosłej" spacerówce :). Bobik waży teraz 8 kg. Z okazji półrocznicy lekarz zlecił mu profilaktyczne badania krwi i moczu żeby sprawdzić czy na pewno wszystko jest ok. Badanie moczu było o tyle skomplikowane, że najpierw trzeba było ten mocz zdobyć - próbowaliśmy użyć do tego celu specjalnych anatomicznych woreczków dla niemowląt płci męskiej, ale nic z tego nie wyszło i w końcu "złapaliśmy" próbkę metodami tradycyjnymi czyli prosto z "fontanny" do pojemniczka, co wymagało godzinki skupienia nad przewijakiem z fikającym juniorem ;). Badanie krwi tez okazało sie mało kłopotliwe, bo Ksawciu popłakał tylko chwile przy wbijani igły i potem szybko się uspokoił - nie było żadnej histerii, kopania nóżkami ani wyrywania się, po prostu umiarkowanym płaczem wyraził swoje niezadowolenie. Wszystkie badania wyszły dobrze i teraz mamy pewność, że nasze ukochane maleństwo jest całkiem zdrowe :D. Obawiałam się pobierania krwi, bo widziałam juz jak dzieci potrafią wtedy szaleć, ale nam junior zaoszczędził stresów i dzielnie wszystko zniósł. Nadal rozszerzamy mu dietę - teraz wcina też zupki z mięskiem i pierwsze jogurciki dla niemowląt. Jak na razie nie ma żadnych problemów. Ksawek wydaje się też być muzykalnym dzieckiem, bo lubi kiedy coś gra, a przynajmniej skupia to jego uwagę. Od samego początku puszczałam mu dużo muzyki, a zestaw kołysanek przed snem to już obowiązek. Puszczam mu też audiobooki z bajkami i choć on jeszcze ich nie rozumie, ja sama chętnie ich słucham :). Telewizor też małego interesuje, ale w miarę możliwości staram się go odwracać tak żeby nie gapił się w ekran. Jego z resztą wszystko interesuje - od zawsze tak było, że mała główka ledwo nauczyła się trzymać prosto, a już rozglądała się na wszystkie strony ;). Sporo dzieci boi się np. grających zabawek, a Ksawerek nie ma z tym żadnego problemu - każda zabawka, nawet szczekająca, mucząca lub wydająca inne podejrzane dźwięki jest ciekawa o ile tylko da się ją ugryźć. Teraz zaczął się etap oglądania zabawek, a nie tylko machania nimi, grzechotania i brania do buzi. Zmiany, ciągła zmiany :).



Komentarze:

:))

Dodał(a): , 2011-05-03 07:05:54

A ja go nie oddam!

Dodał(a): Bobo, 2011-05-02 23:06:54

Chcielibyście mój mocz, co ? ;-)

Dodał(a): ;-), 2011-05-02 23:06:35

comments powered by Disqus